piątek, 24 maja 2013

Sorki, że nie pisałam...

...nie miałam neta.

Tak, więc ostatnia jazda.
Nareszcie moja koleżanka - Ania była ze mną na jeździe. Miałyśmy lekcje tylko we dwie :). Ja wybrałam Klejnota, a Anka jeździła na Marku (kuc ma na imię Marko). Szczerze - pierwszy raz naprawdę cieszyłam się, że jeżdżę na "Klekocie". Dlaczego? Stęp i kłus - ok. Na innych jazdach Klejnot był leniwy, ale jak ja go ostatnio dosiadłam udało mi się go rozruszać.
Nie miałyśmy żadnych ćwiczeń typu drągi, czy coś.
Nareszcie nadszedł czas na galop. Myślałam, że Klejnot nie zagalopuje... a myliłam się. Galopował świetnie! Nie ominę, jednak faktu, że Anka zaliczyła swój pierwszy upadek :P (choć w sumie - na Marku to się nie dziwię).
No to tak właściwie tyle jeśli chodzi o jazdę...

Jula

piątek, 10 maja 2013

-post bez tytułu-

1. Na weekend wyjeżdżam (z resztą już dziś), więc jeśli macie mi coś do przekazania to będzie najlepiej jak poczekacie do poniedziałku.
2. Nie będzie mnie jutro na koniach, dlatego również postu z jazdy.
3. Jestem w Huffelpuff'ie! Yay!

To "tylę" na dziś, Jula

niedziela, 5 maja 2013

(Po raz kolejny) kilka spraw

1. Sory, że nie pisałam postów. Jakoś mi się nie chciało, ale postanowiłam do tego wrócić...

2. Jazda konna (27.04):
Tego dnia miałam lekcję z jakąś inną panią... na Marku (kuc ma na imię Marko, jest kasztanowaty, strasznie słodki i uparty ;P ). Wiadomo, z czyszczenie, siodłaniem i kiełzaniem nie było problemu. Aha, oprócz mnie na jeździe była jeszcze jakaś o rok młodsza dziewczynka i takie dwie (, już chyba dorosłe) dziewczyny oraz jakichś chłopak (też gdzieś w ich wieku).
Co do jazdy - stęp i kłus (+ drągi) - spoko. Gdyby nie to, że tamten chłopak (jechał na Goldim) miał uważać żeby nie jeździć blisko kuców (czyli też siedzących na nich: mnie i tej młodszej dziewczynki), bo Goldi może kopnąć. Oczywiście on jednak czasami tego nie robił -,-.
Podczas jazdy było w ogóle dość gorąco, więc masakra...
W każdym razie potem był czas na galop. Młodsza dziewczynka i ten chłopach wjechali do środka (, wygląda na to, że jeszcze nie galopują). Cóż... tamte dwie starsze dziewczyny galopowały już sobie ładnie, a ja oczywiście mam problemy (jak to zwykle bywa na Marku -,-). Na szczęście pani dała mi trochę więcej wskazówek, dlatego pobiłam swój rekord i przejechałam na Marko 1/4 ujeżdżalni XD! ... bo potem i tak skręcił do środka *foch*. Jednak z jazdy jestem zadowolona.

3. YAY! Dostałam wreszcie drugą płytę z odcinkami "Przygód w siodle"! :D

4. Jazda (4.05)
Znowu była lekcja z tą drugą instruktorką. Tym razem miałam kochaniutką "Tygrysicę" (no Tigrę). Znów problemy z zakładaniem siodła, ech...
Na lekcji były takie dwie młodsze dziewczynki.
Na ujeżdżalni, kiedy przygotowywałyśmy się do jazdy jedna z nich przy wsiadaniu zrobiła sobie coś z palcem i tak skończyła się jej lekcja, biedna :( .
Przez to, że zostałam tylko ja i ta druga (miała na imię Natalia) nie jeździłyśmy całej ujeżdżali, bo pani nie chciało się krzyczeć przy wydawaniu poleceń ;). Gdy kłusowałyśmy były drągi i półsiad (szkoda, że nie przeszkody :( ). Trochę się zmęczyłam. Później (i w stępie i w kłusie) jeździłyśmy trzymając wodze jedną ręką. Szczerze wydawało mi się to trudniejsze, nawet wolty.
Potem galop. Zostałam sama (i fajnie :P ). Było cool! Tigra tak świetnie galopuje! Podczas galopu przejeżdżałam przez pojedyncze drągi. Nie wiem co prawda co to miało dać (ni to skoki ni to różnica w chodzie...), ale cóż...
Za to ta jazda była super! Wreszcie porządne ćwiczenia i Tigra :D.

PS Mam też nowego schleich, ale zdjęć nie zrobiłam, bo "się mi nie kciało". To klacz hanowerska. Przy okazji zrobiłam dla niej parę różowych owijek.

Jula

sobota, 13 kwietnia 2013

Jazda

YAY! Byłam dzisiaj na konikach!

Postanowiłam opisać jak było: kiedy byłam już w stadninie miałam do wyboru Klejnota (małego, leniwego kuca) lub Tigrę (dużą klacz, tak z 170 - 175 cm w kłębie [ja mam niecałe 150 cm wzrostu], na której jeszcze nie jeździłam). Wybrałam Tigrę, bo widziałam kiedyś jak jeździ i wydawała się spoko. Poszłam, więc ją wyczyścić i tak patrzę - jaka ona wielka! Jednak jakoś się udało. Niestety miałam problem z kiełzaniem i siodłaniem, ale pomógł mi taki pan Michał (jest bardzo miły :) ). Potem kolejne przeszkody - nie mogłam jej dosiąść, lecz w końcu jakoś sobie poradziłam. Później, na szczęście, było tylko lepiej. Stępowaliśmy i kłusowaliśmy. Tigra reagowała na polecenia i ogólnie było miło. Potem jednak przyszła pora na galop. Jeszcze nigdy wcześniej nie galopowałam na tak dużym koniu. Bałam się trochę, ale głupio by było zmarnować szansę i zrezygnować.
Napiszę teraz, że w zastępie jechałam druga ( z trzech osób), na galop jednak wyjechałam pierwsza, a taka młodsza dziewczynka wyjechała na środek. To dla mnie bardzo korzystne, bo nie lubię galopować za kimś.
Teraz przyszła pora na galopowanie. Popędziłam Tigrę i... okazało się, że ona świetnie galopuje! O ile kłusuje dość wybijająco to galop ma łady i spokojny. Podczas niego po prostu czułam się jakbym jechała sama na polu porośniętym złotą, letnią trawą; wiatr powiewał moimi włosami... jak w bajce!
Później, na koniec był stęp bez strzemion. Potem jeszcze konia rozsiodłać oraz wyczyścić i do domu.

Z jazdy, nie ma co się dziwić, jestem bardzo zadowolona. Dobrze mi szło, miałam fajnego konia i pogoda była super.

Jula

Ale fajnie!

Już dzisiaj koniec mojej zimowej przerwy, znów będę jeździć :D !

Z tego powodu raczej będą dzisiaj dwa posty (chyba, że jednak nie będę mogła później wejść na kompa)...

Jula

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Desterigo...

Pewnie zastanawiacie się o co mi chodzi. Otóż kupiłam sobie nowego schleich-a!

Normalnie miałam nową figurkę na 3 miesiące (, następna będzie w czerwcu)... W każdym razie przejdźmy do samego Desterigo. Jest to ogier palomino. W katalogu i na stronie internetowej schleich-s nie wyglądał zbyt ładnie, ale w realu jest boski :3! Zresztą zobaczcie:





A tu cała moja kolekcja :3


Desterigo i Rubin widocznie się polubili :)

Jeszcze dodam, że, jak widać, Gwiazdor ma na sobie błękitny, rozpinany kantar (sama go robiłam!). Mam też drugi (,również własnej roboty,) kantar sznurkowy (można go zobaczyć w 1 odcinku "Stadniny Rant"), w którym Desterigo świetnie wygląda, jednak nie zrobiłam zdjęcia (nie chciało mi się :P).

EDIT:

Wiecie, jednak postanowiłam mu (temu nowemu) zmienić imię na Desperado...

Jula

piątek, 5 kwietnia 2013

Już jest!!!

Już jest pierwszy odcinek "Stadniny Rant"!!!

Zapraszam do oglądania ^^, jednak radzę nie wyświetlać tego na dużym ekranie, bo wyjdzie rozmazane (, a to nie zależy ode mnie):


PS Miałam dodać tego posta wcześniej, ale nie miałam prądu -,-

Jula

czwartek, 4 kwietnia 2013

Prośba...

Chciałam poprosić żebyście nie dodawali obraźliwych komentarzy. Jeśli ktoś coś do mnie lub do mojego bloga ma niech zachowa to dla siebie -,-. Ja nie obrażam, więc proszę nie obrażać mnie.

~Jula

czwartek, 28 marca 2013

Uwaga!

Ze względu na to, że teraz muszę poświęcić więcej czasu na naukę, nowych postów (i ogólnie mnie na necie) nie będzie do 4 kwietnia.

~Jula

Zaległości + rysunek

Zacznę od przedstawienia moich nowych figurek schleich...

Oto Eris, klacz fryzyjska:



A to Pegazo, roczniak szwarcwaldzki (Black Forest):



I taki rysunek (,tak to już nie figurka schleich,) na koniec:


EDIT:

Teraz narysowałam drugiego (tym razem na komputerze):



Który się wam bardziej podoba? Pierwszy czy drugi?

Jula

wtorek, 26 marca 2013

Serial Schleich!

UWAGA! Już niedługo pojawi się pierwszy odcinek serialu schleich (, przeze mnie robionego ^^)!!!

Jednak na tę chwilę serdecznie zapraszam do obejrzenia zwiastuna!!!


PS Od wczoraj mam dwie nowe figurki (Eris i Pegazo). Posta z nimi nadrobię dziś albo jutro, bo wczoraj nie mogłam wejść na kompa.

Jula

niedziela, 24 marca 2013

Zima, zima...

U mnie cały czas śnieg, zimno...

I sople. Zacznę od tego, że mój tato ma taki "ogródek" iglaków i dzisiaj jak sobie na niego spojrzałam to zobaczyłam, że drzewka porósł lód! Patrzcie, oto zdjęcia:



Na tym jest aż cały płat lodu!


A tutaj nawet drzewka poprzewracało!


Jula

piątek, 22 marca 2013

Przeprosiny...

...i nie tylko.

Kilka spraw ode mnie:

1. Nie miałam internetu, dlatego nie pisałam postów.
2. Od jakiegoś czasu rysuję komiks (o koniach). Ostatnio skończyłam prolog, więc teraz czas na normalne strony! Oto pierwsza z nich:

 
(kliknij na obrazek)

3. Planuję robić serial koni schleich (figurek). Pierwszy odcinek pojawi się w kwietniu lub ostatecznie w maju.

Jula

sobota, 16 marca 2013

Kino!

Wczoraj byłam w kinie na "Oz wielki i potężny", ale nie tylko...

Może opiszę mój wczorajszy dzień.
Przez to, że nie chodziłam do szkoły w tamtym tygodniu musiałam w tym napisać kartkówkę z matmy. Chciałam to zrobić przed lekcjami, na wyrównawczych, o 7:25. Niestety w nocy tak mnóstwo śniegu napadało, że rodzice musieli odśnieżać podjazd żeby wyjechać z domu, Wyszło na to, że w szkole byłam 5 minut przed lekcjami.
Na ostatniej lekcji był sprawdzian z histy. Po lekcjach pojechałam do Lili, mojej BFF (I <3 U!). Byłyśmy u niej tak z półtorej godziny. Potem, o 16:00, pojechałyśmy do kina ( i nie tylko). Przez to, że w galerii handlowej (tam byłyśmy w kinie) byłyśmy o 20 minut przed seansem zaszłyśmy do Flo i Taily Weily (tak to się pisze? ;P).
Teraz czas na opisanie seansu!
Sam film był trochę... dziwny, ale spoko. Trochę straszny (jak dla nas) momentami. Pod koniec był taki moment, że jedna zła czarownica zamieniała się w taką... maszkarę. Kiedy się odwróciła i zobaczyłyśmy jej twarz zaczęłyśmy piszczeć! Przez to, że ona (czarownica) wykonywała gwałtowne ruchy i wyglądała strasznie piszczałyśmy jeszcze bardziej. Tak w ogóle pierwszy raz bałam się w kinie. Ale fajnie było, bo nie ma to jak pobać się z przyjaciółką :).

Jula

środa, 13 marca 2013

Nareszcie!

Wreszcie zdarzyła się okazja żeby kupić sobie nowego schleich-a!

Kupiłam sobie najnowszą klacz lipicańską. Jest prześliczna! Oto kilka jej zdjęć:




Nazwałam ją Lady Layla. Podoba wam się (figurka w sensie)?

Jula

wtorek, 12 marca 2013

Zmieniam zdanie...

WF czasami jednak może być spoko.

Dlaczego tak sądzę? Zgadnijcie co dzisiaj zdarzyło się u mnie na WF-ie! Tańczyliśmy! Najpierw Macarenę potem Kaczuszki,a jeszcze później uczyliśmy się tańca belgijskiego (, którego ja znam z obozu). Niestety nie zatańczyliśmy go w końcu, bo lekcja się skończyła :(.

Jula

piątek, 8 marca 2013

Wszystkiego najlepszego...

dziewczyny!

Dziś jest nasz dzień. Nie wiem czego życzyć każdej z nas osobna więc... spełnienia marzeń! :3

Jula

czwartek, 7 marca 2013

Nareszcie... :)

Dostałam pierwszą część kolekcji odcinków "Przygód w siodle"!

Co to są "Przygody w siodle"? To taki serial o "Klubie siodło" (trzech dziewczynach) i jego przygodach. Fajnie, bo teraz jest w sprzedaży na płytach <3. Pamiętam, że jak byłam kilkulatką uwielbiałam to oglądać w TV. Teraz mogę sobie powspominam. :3



Jula :)

wtorek, 5 marca 2013

Zaraz oszaleję!

Mam już dość tej choroby!

Cały czas muszę leżeć w łóżku! Co prawda to nie pierwszy raz, ale i tak mam dość. Tak mi nudno... Pewnie zastanawiacie się, dlaczego w takim razie są nowe posty? Teraz korzystam z laptopa (i tak baaardzo krótko), a nie z mojego kompa.

Jula z coraz większym katarem i troszkę mniejszą temperturą

poniedziałek, 4 marca 2013

Ale fajnie!

Okazało się, że Agnieszka (z którą wcześniej jeździłam) też pojedzie ze mną na obóz!

Wiem, wcześniej już o tym pisałam, ale usunęłam post. W każdym razie teraz to już postanowione! :)

Jula (nadal chora)

sobota, 2 marca 2013

No nie...

Jestem chora i mam gorączkę...

Najgorsze jest to, że rozchorowałam się w piątek. Pewnie cały weekend przeleżę w łóżku, a w poniedziałek lub wtorek będę już zdrowa. Miejmy nadzieję, że nie :P.

Tak w ogóle, pewnie przez tą chorobę, tym bardziej nie będę mogła pójść na konie :(.

Smutna i z bolącą głową, Jula

piątek, 1 marca 2013

Od dziś...

... nienawidzę WF-u!

Znaczy się, nigdy go jakoś sympatią nie darzyłam, ale dzisiaj mam taaaaaaak straszne zakwasy, że prawie się ruszać nie mogę! Masakra. Bolą mnie nogi, ręce i brzuch (mięśnie brzucha). Nawet po koniach tak źle nie było (, bo jak coś boli to najczęściej tylko nogi)!

Tak, to tyle na dziś. Tylko chciałam się wyżalić :P, Jula.

środa, 27 lutego 2013

Głupia zima... -,-

Aaaa! Mam już dość zimy!

Dlaczego? Przez nią nie mogę jeździć! Mamie nie chce się mnie wozić i w ogóle jest za zimno. Oj, jak ja tęsknię za wiosną.Tak właściwie (wracając do jazd) nie brałam lekcji aż od świąt D: !

Jula

wtorek, 26 lutego 2013

Mój gif + prośba

Hej! Dzisiaj tylko na szybko dwie rzeczy... 

Po pierwsze wczoraj wieczorem zrobiłam nowe OC (original character). Grubego pegazika. Oto gif, który zrobiłam, również wczoraj:


A po drugie proszę o dodawanie komentarzy! Bardzo chiciałabym dowiedzieć się co sądzicie o moim blogu :3.

PS Podoba się wam mój pegazik?

Jula

środa, 20 lutego 2013

Kilka spraw

OMG. Jak strasznie bolała mnie dzisiaj głowa... Może się rozchoruję? Oby nie. Nie chce mi się potem lekcji nadrabiać :P.

Tak, to była ta pierwsza sprawa.

Po drugie - oprócz tej przyjaciółki, z którą jadę na obóz letni chce ze mną jechać jeszcze jedna, której zbytnio nie darzę sympatią. W tamtym roku byłyśmy we trzy. Z tą, z którą jadę było fajnie, ale ta druga nie dość, że "podniecała się" 7-mio i 8-mio latkami (zbyt uwielbia małe dzieci) to choć jeździ konno naprawdę boi się tego! Na przykład jak koń się jej spłoszył to wyglądała jakby właśnie umierała!

Jula raczej w niezbyt dobrym nasroju

poniedziałek, 18 lutego 2013

Obóz letni 2013

Ekstra! Jadę na obóz letni i to już postanowione. Tato dzisiaj wysłał zgłoszenie :D. Wybieram się tam z moją przyjaciółką z klasy <3. Gdzie? Na Zaczarowane Wzgórze! Yay! To już będzie mój trzeci raz.

W tamtym roku było genialnie - dwa razy byłam na kilkugodzinnym rajdzie na mojej ulubionej klaczce - Carineczce (PS to małopolak). Oto jej zdj. ze strony Stadniny:


PS Mam nadzieję, że pojadę na niej w teren również tym roku :).
PS2 Jednak to nie jest super na 100%... nie pojadę na turnus z moją koleżanką z ostatnich wakacji :(

Bardzo podekscytowana Jula

Witajcie!

To ja - baarookaa, a ty właśnie czytasz mojego nowego bloga :). Chcesz dowiedzieć się czegoś o mnie - przeczytaj w zakładce. Jednak napiszę tutaj o mojej największej pasji - jeździe konnej. Ogólnie jeżdżę już 3-ci rok (wiem, wydaje się mało, ale jak na mój wiek to norma), w stadninie "Krakus" oraz na letnich obozach na "Zaczarowanym Wzgórzu".

baarookaa czyli Jula :)