YAY! Byłam dzisiaj na konikach!
Postanowiłam opisać jak było: kiedy byłam już w stadninie miałam do wyboru Klejnota (małego, leniwego kuca) lub Tigrę (dużą klacz, tak z 170 - 175 cm w kłębie [ja mam niecałe 150 cm wzrostu], na której jeszcze nie jeździłam). Wybrałam Tigrę, bo widziałam kiedyś jak jeździ i wydawała się spoko. Poszłam, więc ją wyczyścić i tak patrzę - jaka ona wielka! Jednak jakoś się udało. Niestety miałam problem z kiełzaniem i siodłaniem, ale pomógł mi taki pan Michał (jest bardzo miły :) ). Potem kolejne przeszkody - nie mogłam jej dosiąść, lecz w końcu jakoś sobie poradziłam. Później, na szczęście, było tylko lepiej. Stępowaliśmy i kłusowaliśmy. Tigra reagowała na polecenia i ogólnie było miło. Potem jednak przyszła pora na galop. Jeszcze nigdy wcześniej nie galopowałam na tak dużym koniu. Bałam się trochę, ale głupio by było zmarnować szansę i zrezygnować.
Napiszę teraz, że w zastępie jechałam druga ( z trzech osób), na galop jednak wyjechałam pierwsza, a taka młodsza dziewczynka wyjechała na środek. To dla mnie bardzo korzystne, bo nie lubię galopować za kimś.
Teraz przyszła pora na galopowanie. Popędziłam Tigrę i... okazało się, że ona świetnie galopuje! O ile kłusuje dość wybijająco to galop ma łady i spokojny. Podczas niego po prostu czułam się jakbym jechała sama na polu porośniętym złotą, letnią trawą; wiatr powiewał moimi włosami... jak w bajce!
Później, na koniec był stęp bez strzemion. Potem jeszcze konia rozsiodłać oraz wyczyścić i do domu.
Z jazdy, nie ma co się dziwić, jestem bardzo zadowolona. Dobrze mi szło, miałam fajnego konia i pogoda była super.
Jula
sobota, 13 kwietnia 2013
Ale fajnie!
Już dzisiaj koniec mojej zimowej przerwy, znów będę jeździć :D !
Z tego powodu raczej będą dzisiaj dwa posty (chyba, że jednak nie będę mogła później wejść na kompa)...
Jula
Z tego powodu raczej będą dzisiaj dwa posty (chyba, że jednak nie będę mogła później wejść na kompa)...
Jula
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
Desterigo...
Pewnie zastanawiacie się o co mi chodzi. Otóż kupiłam sobie nowego schleich-a!
Normalnie miałam nową figurkę na 3 miesiące (, następna będzie w czerwcu)... W każdym razie przejdźmy do samego Desterigo. Jest to ogier palomino. W katalogu i na stronie internetowej schleich-s nie wyglądał zbyt ładnie, ale w realu jest boski :3! Zresztą zobaczcie:
Normalnie miałam nową figurkę na 3 miesiące (, następna będzie w czerwcu)... W każdym razie przejdźmy do samego Desterigo. Jest to ogier palomino. W katalogu i na stronie internetowej schleich-s nie wyglądał zbyt ładnie, ale w realu jest boski :3! Zresztą zobaczcie:
A tu cała moja kolekcja :3
Desterigo i Rubin widocznie się polubili :)
Jeszcze dodam, że, jak widać, Gwiazdor ma na sobie błękitny, rozpinany kantar (sama go robiłam!). Mam też drugi (,również własnej roboty,) kantar sznurkowy (można go zobaczyć w 1 odcinku "Stadniny Rant"), w którym Desterigo świetnie wygląda, jednak nie zrobiłam zdjęcia (nie chciało mi się :P).
EDIT:
Wiecie, jednak postanowiłam mu (temu nowemu) zmienić imię na Desperado...
Jula
piątek, 5 kwietnia 2013
Już jest!!!
Już jest pierwszy odcinek "Stadniny Rant"!!!
Zapraszam do oglądania ^^, jednak radzę nie wyświetlać tego na dużym ekranie, bo wyjdzie rozmazane (, a to nie zależy ode mnie):
PS Miałam dodać tego posta wcześniej, ale nie miałam prądu -,-
Jula
Zapraszam do oglądania ^^, jednak radzę nie wyświetlać tego na dużym ekranie, bo wyjdzie rozmazane (, a to nie zależy ode mnie):
Jula
czwartek, 4 kwietnia 2013
Prośba...
Chciałam poprosić żebyście nie dodawali obraźliwych komentarzy. Jeśli ktoś coś do mnie lub do mojego bloga ma niech zachowa to dla siebie -,-. Ja nie obrażam, więc proszę nie obrażać mnie.
~Jula
~Jula
Subskrybuj:
Posty (Atom)