Ze względu na to, że teraz muszę poświęcić więcej czasu na naukę, nowych postów (i ogólnie mnie na necie) nie będzie do 4 kwietnia.
~Jula
czwartek, 28 marca 2013
Zaległości + rysunek
Zacznę od przedstawienia moich nowych figurek schleich...
Oto Eris, klacz fryzyjska:
Oto Eris, klacz fryzyjska:
A to Pegazo, roczniak szwarcwaldzki (Black Forest):
I taki rysunek (,tak to już nie figurka schleich,) na koniec:
EDIT:
Teraz narysowałam drugiego (tym razem na komputerze):
Który się wam bardziej podoba? Pierwszy czy drugi?
Jula
wtorek, 26 marca 2013
Serial Schleich!
UWAGA! Już niedługo pojawi się pierwszy odcinek serialu schleich (, przeze mnie robionego ^^)!!!
Jednak na tę chwilę serdecznie zapraszam do obejrzenia zwiastuna!!!
PS Od wczoraj mam dwie nowe figurki (Eris i Pegazo). Posta z nimi nadrobię dziś albo jutro, bo wczoraj nie mogłam wejść na kompa.
Jula
Jednak na tę chwilę serdecznie zapraszam do obejrzenia zwiastuna!!!
PS Od wczoraj mam dwie nowe figurki (Eris i Pegazo). Posta z nimi nadrobię dziś albo jutro, bo wczoraj nie mogłam wejść na kompa.
Jula
niedziela, 24 marca 2013
Zima, zima...
U mnie cały czas śnieg, zimno...
I sople. Zacznę od tego, że mój tato ma taki "ogródek" iglaków i dzisiaj jak sobie na niego spojrzałam to zobaczyłam, że drzewka porósł lód! Patrzcie, oto zdjęcia:
I sople. Zacznę od tego, że mój tato ma taki "ogródek" iglaków i dzisiaj jak sobie na niego spojrzałam to zobaczyłam, że drzewka porósł lód! Patrzcie, oto zdjęcia:
Na tym jest aż cały płat lodu!
A tutaj nawet drzewka poprzewracało!
Jula
piątek, 22 marca 2013
Przeprosiny...
...i nie tylko.
Kilka spraw ode mnie:
1. Nie miałam internetu, dlatego nie pisałam postów.
Kilka spraw ode mnie:
1. Nie miałam internetu, dlatego nie pisałam postów.
2. Od jakiegoś czasu rysuję komiks (o koniach). Ostatnio skończyłam prolog, więc teraz czas na normalne strony! Oto pierwsza z nich:
(kliknij na obrazek)
3. Planuję robić serial koni schleich (figurek). Pierwszy odcinek pojawi się w kwietniu lub ostatecznie w maju.
Jula
sobota, 16 marca 2013
Kino!
Wczoraj byłam w kinie na "Oz wielki i potężny", ale nie tylko...
Może opiszę mój wczorajszy dzień.
Przez to, że nie chodziłam do szkoły w tamtym tygodniu musiałam w tym napisać kartkówkę z matmy. Chciałam to zrobić przed lekcjami, na wyrównawczych, o 7:25. Niestety w nocy tak mnóstwo śniegu napadało, że rodzice musieli odśnieżać podjazd żeby wyjechać z domu, Wyszło na to, że w szkole byłam 5 minut przed lekcjami.
Na ostatniej lekcji był sprawdzian z histy. Po lekcjach pojechałam do Lili, mojej BFF (I <3 U!). Byłyśmy u niej tak z półtorej godziny. Potem, o 16:00, pojechałyśmy do kina ( i nie tylko). Przez to, że w galerii handlowej (tam byłyśmy w kinie) byłyśmy o 20 minut przed seansem zaszłyśmy do Flo i Taily Weily (tak to się pisze? ;P).
Teraz czas na opisanie seansu!
Sam film był trochę... dziwny, ale spoko. Trochę straszny (jak dla nas) momentami. Pod koniec był taki moment, że jedna zła czarownica zamieniała się w taką... maszkarę. Kiedy się odwróciła i zobaczyłyśmy jej twarz zaczęłyśmy piszczeć! Przez to, że ona (czarownica) wykonywała gwałtowne ruchy i wyglądała strasznie piszczałyśmy jeszcze bardziej. Tak w ogóle pierwszy raz bałam się w kinie. Ale fajnie było, bo nie ma to jak pobać się z przyjaciółką :).
Jula
Może opiszę mój wczorajszy dzień.
Przez to, że nie chodziłam do szkoły w tamtym tygodniu musiałam w tym napisać kartkówkę z matmy. Chciałam to zrobić przed lekcjami, na wyrównawczych, o 7:25. Niestety w nocy tak mnóstwo śniegu napadało, że rodzice musieli odśnieżać podjazd żeby wyjechać z domu, Wyszło na to, że w szkole byłam 5 minut przed lekcjami.
Na ostatniej lekcji był sprawdzian z histy. Po lekcjach pojechałam do Lili, mojej BFF (I <3 U!). Byłyśmy u niej tak z półtorej godziny. Potem, o 16:00, pojechałyśmy do kina ( i nie tylko). Przez to, że w galerii handlowej (tam byłyśmy w kinie) byłyśmy o 20 minut przed seansem zaszłyśmy do Flo i Taily Weily (tak to się pisze? ;P).
Teraz czas na opisanie seansu!
Sam film był trochę... dziwny, ale spoko. Trochę straszny (jak dla nas) momentami. Pod koniec był taki moment, że jedna zła czarownica zamieniała się w taką... maszkarę. Kiedy się odwróciła i zobaczyłyśmy jej twarz zaczęłyśmy piszczeć! Przez to, że ona (czarownica) wykonywała gwałtowne ruchy i wyglądała strasznie piszczałyśmy jeszcze bardziej. Tak w ogóle pierwszy raz bałam się w kinie. Ale fajnie było, bo nie ma to jak pobać się z przyjaciółką :).
Jula
środa, 13 marca 2013
Nareszcie!
Wreszcie zdarzyła się okazja żeby kupić sobie nowego schleich-a!
Kupiłam sobie najnowszą klacz lipicańską. Jest prześliczna! Oto kilka jej zdjęć:
Kupiłam sobie najnowszą klacz lipicańską. Jest prześliczna! Oto kilka jej zdjęć:
Nazwałam ją Lady Layla. Podoba wam się (figurka w sensie)?
Jula
Subskrybuj:
Posty (Atom)




